narzędzia do wirtualizacji - hotele w katowicach - Broetje - Wrocław - ekrany - fotografia reklamowa - Kraków - Wrocław - noclegi Poznań - hotele w Legnicy -
Randera.
- A wiêc dobrze - rzek³ Sparhawk. - Zaczynajmy. Mamy coraz mniej czasu.
- Zostañ na chwilê, Sparhawku - powiedzia³ Vanion, gdy inni zaczêli opuszczaæ komnatê.
Sparhawk poczeka³, a¿ narzÄ™dzia do wirtualizacji wszyscy wyjd¹, po czym zamkn¹³ drzwi.
- Otrzyma³em dzisiejszego wieczoru wiadomoœæ od hrabiego Lendy - oznajmi³ mistrz.
- Jak¹?
- Prosi³, abym ciê uspokoi³. Annias i Lycheas nie podejmuj¹ dalszych hotele w katowicach dzia³añ przeciwko królowej. Widocznie niepowodzenie ich spisku w Arcium wprawi³o Anniasa w du¿e zak³opotanie. Nie bêdzie powtórnie ryzykowa³ robienia z siebie g³upca.
- Kamieñ spad³ mi z serca.
- Broetje Lenda doda³ jeszcze coœ, czego nie w pe³ni rozumiem. Prosi³, abym ci przekaza³, ¿e
œwiece pal¹ siê nadal. Czy wiesz, co mia³ na myœli?
- Dobry, stary Lenda. WrocÅ‚aw - Ponure oblicze Sparhawka rozjaœni³ ciep³y uœmiech. - Prosi³em go, aby nie pozostawi³ Ehlany samej w ciemnoœciach.
- Nie myœlê, aby to mia³o dla niej jakieœ znaczenie.
- Ale ekrany ma dla mnie - rzek³ Sparhawk.
ROZDZIA£ 2
Po kwadransie zebrali siê na dziedziñcu. Mg³a jeszcze bardziej zgêstnia³a. Nowicjusze krz¹tali siê w stajniach siod³aj¹c konie.
W g³ównym wejœciu pojawi³ siê fotografia reklamowa Vanion. Jego styricka szata pob³yskiwa³a w mglistych ciemnoœciach.
- Posy³am z wami dwudziestu rycerzy - powiedzia³ cicho do Sparhawka. - Bêdziecie bezpieczniejsi w przypadku, gdyby ktoœ was œledzi³.
- Kraków Musimy siê œpieszyæ,
Vanionie - zaprotestowa³ Sparhawk. - Je¿eli weŸmiemy z sob¹ innych, bêdziemy musieli dostosowaæ tempo jazdy do najwolniejszego konia.
- Wiem o tym - odpar³ cierpliwie WrocÅ‚aw Vanion. - Nie musicie d³ugo jechaæ razem. Kiedy znajdziecie siê na otwartym terenie i wzejdzie s³oñce, upewnijcie siê, ¿e nikogo nie ma w pobli¿u, a potem oderwijcie noclegi PoznaÅ„ siê od kolumny. Pozostali rycerze pojad¹ do Demos. Je¿eli zaœ ktokolwiek chcia³by was œledziæ, to nie bêdzie wiedzia³, ¿e jesteœcie w œrodku licznej grupy.
- Teraz ju¿ wiem, hotele w Legnicy dlaczego zosta³eœ mistrzem, przyjacielu. - Sparhawk uœmiechn¹³ siê szeroko. - Kto poprowadzi kolumnê?
- Pan Olven.
- To dobrze. Na
panu Olvenie mo¿na polegaæ.
- JedŸ z Bogiem, Sparhawku - Å›rodki myjÄ…ce powiedzia³ Vanion, œciskaj¹c ros³emu rycerzowi prawicê - i b¹dŸ ostro¿ny.
- Z ca³¹ pewnoœci¹ bêdê siê o to stara³.
Olven by³ wysokim postawnym mê¿czyzn¹. Na jego obliczu widnia³o kilka pacjent czerwonych blizn. Wyszed³ z budynku siedziby zakonu odziany w oksydowan¹ na czarno zbrojê. Za nim szli rycerze, którzy pod jego dowództwem udawali siê do Demos.
- Mi³o ciê catering znowu widzieæ, panie Sparhawku - rzek³, gdy Vanion znik³ we wnêtrzu zamku. Olven mówi³ bardzo cicho, aby nie wzbudziæ podejrzeñ wœród gwardzistów prymasa obozuj¹cych pod bram¹. - konferencja A wiêc dobrze - ci¹gn¹³ - ty
i reszta pojedziecie w œrodku. Przy tej mgle szpiedzy Anniasa prawdopodobnie was nie zauwa¿¹. Spuœcimy most zwodzony i ruszymy z WrocÅ‚aw kopyta. Nie chcia³bym, abyœmy byli wystawieni na ich spojrzenia d³u¿ej ni¿ minutê czy dwie.
- Panie Olvenie, pierwszy raz od dwudziestu lat s³yszê, byœ powiedzia³ naraz a¿ tyle obróbka s³ów - zdziwi³ siê Sparhawk.
- Wiem - przyzna³ Olven. - W przysz³oœci postaram siê byæ bardziej powœci¹gliwy.
Sparhawk i jego przyjaciele ubrani byli w kolczugi i p³aszcze podró¿ne, prace wykoÅ„czeniowe by nie zwracaæ na siebie zbytniej uwagi. Zbroje by³y starannie zapakowane w tobo³kach umocowanych na szeœciu jucznych koniach, które mia³ poprowadziæ Kurik. Cz³onkowie dru¿yny
Sparhawka dosiedli wierzchowców, pawilon a odziani w zbroje rycerze ustawili siê dooko³a nich. Olven da³ znak bratu s³u¿ebnemu obs³uguj¹cemu ko³owrót poruszaj¹cy zwodzony most, by zwolni³ blokadê. Ko³owrót pocz¹³ siê swobodnie obracaæ. pawilony Rozleg³ siê g³oœny zgrzyt ³añcuchów. Olven w pe³nym galopie wyjecha³ za bramê, nim jeszcze most zd¹¿y³ opaœæ z potê¿nym hukiem na ziemiê po przeciwnej stronie fosy.
Gêsta mg³a podróże by³a ich wielkim sprzymierzeñcem. Gdy tylko przegalopowali przez most, Olven zakrêci³ ostro w lewo, prowadz¹c kolumnê polami w kierunku traktu do Demos. Z ty³u dobieg³y Sparhawka nawo³ywaniazaskoczonych gwardzistów, wybiegaj¹cych z namiotów i patrz¹cych z bolesnym rozczarowaniem w œlad za znikaj¹c¹ kolumn¹.
- Jak
środki myjące - pacjent - catering - konferencja - Wrocław - obróbka - prace wykończeniowe - pawilon - pawilony - podróże -
|