obsługa informatyczna

obsługa informatyczna

Ciekawe miejsca
obsługa informatyczna

Nawigacja

obsługa informatyczna -

abym ci przekazał, że świece palą się nadal. Czy wiesz, co miał na myśli? - Dobry, stary Lenda. - Ponure oblicze Sparhawka rozjaśnił ciepły uśmiech. - Prosiłem go, aby nie pozostawił Ehlany samej w ciemnościach. - Nie myślę, aby to miało dla niej jakieś znaczenie. - Ale ma dla mnie - rzekł Sparhawk. ROZDZIAŁ 2 Po kwadransie zebrali się na dziedzińcu. Mgła jeszcze bardziej zgęstniała. Nowicjusze krzątali się w stajniach siodłając konie. W głównym wejściu pojawił się Vanion. Jego styricka szata pobłyskiwała w mglistych ciemnościach. - Posyłam z wami dwudziestu rycerzy - powiedział cicho do Sparhawka. - Będziecie bezpieczniejsi w przypadku, gdyby ktoś was śledził. - Musimy

się śpieszyć, Vanionie - zaprotestował Sparhawk. - Jeżeli weźmiemy z sobą innych, będziemy musieli dostosować tempo jazdy do najwolniejszego konia. - Wiem o tym - odparł cierpliwie Vanion. - Nie musicie długo jechać razem. Kiedy znajdziecie się na otwartym terenie i wzejdzie słońce, upewnijcie się, że nikogo nie ma w pobliżu, a potem oderwijcie się od kolumny. Pozostali rycerze pojadą do Demos. Jeżeli zaś ktokolwiek chciałby was śledzić, to nie będzie wiedział, że jesteście w środku licznej grupy. - Teraz już wiem, dlaczego zostałeś mistrzem, przyjacielu. - Sparhawk uśmiechnął się szeroko. - Kto poprowadzi kolumnę? - Pan Olven. - To dobrze. Na panu

Olvenie można polegać. - Jedź z Bogiem, Sparhawku - powiedział Vanion, ściskając rosłemu rycerzowi prawicę - i bądź ostrożny. - Z całą pewnością będę się o to starał. Olven był wysokim postawnym mężczyzną. Na jego obliczu widniało kilka czerwonych blizn. Wyszedł z budynku siedziby zakonu odziany w oksydowaną na czarno zbroję. Za nim szli rycerze, którzy pod jego dowództwem udawali się do Demos. - Miło cię znowu widzieć, panie Sparhawku - rzekł, gdy Vanion znikł we wnętrzu zamku. Olven mówił bardzo cicho, aby nie wzbudzić podejrzeń wśród gwardzistów prymasa obozujących pod bramą. - A więc dobrze - ciągnął - ty i reszta pojedziecie

w obsĹ‚uga informatyczna środku. Przy tej mgle szpiedzy Anniasa prawdopodobnie was nie zauważą. Spuścimy most zwodzony i ruszymy z kopyta. Nie chciałbym, abyśmy byli wystawieni na ich spojrzenia dłużej niż minutę czy dwie. - Panie Olvenie, pierwszy raz od dwudziestu lat słyszę, byś powiedział naraz aż tyle słów - zdziwił się Sparhawk. - Wiem - przyznał Olven. - W przyszłości postaram się być bardziej powściągliwy. Sparhawk i jego przyjaciele ubrani byli w kolczugi i płaszcze podróżne, by nie zwracać na siebie zbytniej uwagi. Zbroje były starannie zapakowane w tobołkach umocowanych na sześciu jucznych koniach, które miał poprowadzić Kurik. Członkowie drużyny Sparhawka dosiedli

wierzchowców, a odziani w zbroje rycerze ustawili się dookoła nich. Olven dał znak bratu służebnemu obsługującemu kołowrót poruszający zwodzony most, by zwolnił blokadę. Kołowrót począł się swobodnie obracać. Rozległ się głośny zgrzyt łańcuchów. Olven w pełnym galopie wyjechał za bramę, nim jeszcze most zdążył opaść z potężnym hukiem na ziemię po przeciwnej stronie fosy. Gęsta mgła była ich wielkim sprzymierzeńcem. Gdy tylko przegalopowali przez most, Olven zakręcił ostro w lewo, prowadząc kolumnę polami w kierunku traktu do Demos. Z tyłu dobiegły Sparhawka nawoływania zaskoczonych gwardzistów, wybiegających z namiotów i patrzących z bolesnym rozczarowaniem w ślad za znikającą kolumną. - Jak po

maśle - powiedział Kalten z zadowoleniem. - Przez most we mgle krócej niż w minutę. - Pan Olven wie, co robi - rzekł Sparhawk. - Nim gwardziści zdołają zorganizować jakiś pościg, będziemy mieli godzinę przewagi. - Daj mi godzinę na starcie, a nigdy mnie nie złapią. - Kalten śmiał się z ukontentowania. - Bardzo dobrze się zaczęło, Sparhawku. - Ciesz się, póki możesz. Możliwe, że później sprawy nie będą szły tak dobrze. - Pesymista z ciebie, Sparhawku. - Nie. Jedynie przywykłem do drobnych niepowodzeń. Po wjechaniu na trakt do Demos zwolnili i przeszli w krótki galop. Olven był rycerzem starej daty i zwykł oszczędzać

-

Nawigacja